Iluzje władzy lidera

7 sierpnia 2026

Belka i źdźbło trawy
W lipcu 2026 roku media prześcigały się w przewidywaniu rozwoju sytuacji dziejącej się w partii, która wygrała wybory w 2013 roku, jednak wobec braku zdolności zawarcia koalicji, cały czas zajmuje miejsca opozycji w polskim parlamencie. Zbliżają się kolejne wybory w 2027 roku, a tymczasem ugrupowanie, mające ochotę się odegrać i przejąć ponownie władzę polityczną, popada w otwarty konflikt i dzieli się na dwa obozy, osłabiając szanse na uzyskanie większości parlamentarnej. Natura ludzka jest niezwykle trudna do oswojenia – historia, doświadczenia, bardzo rzadko są „nauczycielkami życia”. Nadal bardzo łatwo się zauważa źdźbło w cudzym oku, ignorując belkę we własnym, która to metafora od wieków jest znana wszystkim pokoleniom, czytającym Ewangelię. Przywołuję ten przypadek, aby inspirować liderów, właścicieli przedsiębiorstw, do autorefleksji na temat sukcesji, w założonych przez nich, przed laty, przedsiębiorstwach. To problem, który nabrzmiewa w wielu mniejszych przedsiębiorstwach, mniejszych miejscowościach – innowatorzy, optymiści, przedsiębiorcy, którzy założyli firmy po wejściu w życie ustawy M. Wilczka („co nie jest zabronione jest dozwolone”), dostrzegają dojrzały etap swego życia, w którym się znaleźli po latach. Zauważyli, że „dzień się już chyli ku zachodowi”, że czas, aby przedsiębiorstwo przejęła kolejna generacja, dzieci, krewni, młodzi następcy. To niezwykle trudny okres w życiu każdego przedsiębiorcy – pogodzenie się z oddaniem władzy w ręce syna, córki, zięcia, sprzedanie biznesu. Widać to wyraźnie na przykładzie rzeczywistości partii politycznej, od której rozpoczęliśmy rozważania. Władza to jak bycie na rauszu – złudna ocena rzeczywistości, kumulacja błędów z przeszłości. Trudno powiedzieć, na ile premier z lat 2017 – 2023 byłby lepszym prezesem całej partii, natomiast jest o pokolenie młodszy, ma więcej energii, lepiej rozumie świat technologii, ma międzynarodową sieć kontaktów, jest mobilny, ma rodzinę, prawo jazdy, zna świat bankowy, języki, otacza się też młodszymi ludźmi. Dotychczasowy lider popełnił wiele błędów, które każdy właściciel przedsiębiorstwa powinien krytycznie ocenić, dokonując autorefleksji na temat własnego przypadku. A każdy z nich jest inny, niepowtarzalny, unikatowy.
Na marginesie rozważań o zachowaniach, sile, odpowiedzialności lidera należy krytycznie się odnieść do publicznie wypowiadanych przez panią premier Japonii, Sanae Takaichi, która szczyci się tym, że śpi 2 – 3 godziny na dobę, że o 3 nad ranem potrafi telefonować do ministrów w swoim rządzie. Być może jest wyjątkiem i nie musi spać 8 godzin, jednak reszta pracowników potrzebuje snu w wymierzę 7 – 8 godzin i lider (tutaj pani premier), nie ma prawa im zakłócać wypoczynku. Pewnie, jak to w kulturze Wschodu, wszyscy się głęboko skłaniają i nikt nie oważy się zwrócić uwagi pani premier, że popełnia kardynalny błąd swoimi wypowiedziami.
Klejnoty zrabowane z Luwru
W październiku 2025 roku cały świat, w tym szczególnie Francuzi, z niedowierzaniem usłyszeli, że rabusie ukradli z Luwru klejnoty korony cesarzowej Eugenii, żony Napoleona III, które przepadły i nie wiadomo, jaki jest ich los. Jubiler, który stworzył ten piękny i wartościowy wyrób w połowie XIX wieku był prawdopodobnie przekonany, że jego dzieło będzie wieczne, tak samo być może myślała Eugenia o tym, co pozostawi po sobie. I oto dramat – nie ma śladu po klejnotach. Z rynku zniknęła marka sklepów Piotr i Paweł, także kosmetyczna firma Organique, zamknięta w sierpniu 2026 roku, działająca 27 lat na rynku. Zakłady H. Cegielskiego w Poznaniu z trudem utrzymują się na rynku. Marka Ursus z kłopotami podnosi się po upadku. Każdy człowiek, tym bardziej przedsiębiorca, chciałby pozostawić po sobie materialny ślad swojej aktywności, swego istnienia. Przykłady prac Leonarda da Vinci czy Michała Anioła podsycają takie oczekiwania w każdym przedsiębiorcy. Informacje o hotelu z Japonii, z miasta Hoyakawa, działającym jako firma rodzinna od 705 roku (to już ponad 1300 lat), to wyjątki od tego, co jest w rzeczywistości. Trudno zbudować przedsiębiorstwo, które będzie funkcjonowało na rynku setki lat. Nawet jeśli marka E. Wedel samodzielnie działała na rynku przez dziesiątki lat, to niewiele osób, kojarzyło osobę Karla Wedla jako jej założyciela (literę E do nazwiska dodał syn Karola, Emil). Wniosek jest taki, aby nie przywiązywać się za bardzo do trudnej do zrealizowania myśli, że właściciel zakłada podmiot, który zawsze będzie trwał na rynku. Ważniejsze jest, aby dobrze zarządzać przedsiębiorstwem tu i teraz, mieć wizje rozwoju, wartości, pokazywać współpracownikom sens wspólnego działania. Dobrze jest inspirować dzieci do bycia przedsiębiorcą, do przejęcia sterów, jednak ważniejsze jest kształtowanie w nich ducha przedsiębiorczości. Być może córka nie przejmie po ojcu dobrze działającej piekarni, natomiast założy własną firmę, oferującą modną odzież, realizując swoją pasję projektowania. Być może syn nie zechce zarządzać działającym w skali międzynarodowej zakładem produkcji mebli, natomiast otworzy, jako absolwent prawa, własną kancelarię, w której zatrudni inne osoby, będąc przedsiębiorcą. Jeśli lider, właściciel, pozostanie w sferze fikcyjnego myślenia, złudnego przekonania, że jego siły są niespożyte, to doprowadzi do unicestwienia organizacji czy partii. Młode pokolenie Polaków pewnie już nie kojarzy takich partii politycznych jak Unia Wolności czy AWS. To samo dotyczy marki Łucznik z Radomia, jako producenta maszyn do pisania. Podobnie przestała istnieć platforma społecznościowa Twitter, zastąpiona nazwą X. Efektywne skupianie energii to zachowanie dystansu do iluzji, że kluczowe znaczenie ma zbudowanie podmiotu, który zawsze będzie na rynku.
Pochlebcy jako gapowicze
Mam przed oczyma postać Antonio Salieri z filmu Amadeusz oraz ulubione jego słowo „miernoty”, którym na tym filmie określał po części siebie, po części innych kompozytorów, którym daleko było do talentu A. Mozarta. Potraktujmy to jedynie jako tło do rozważań na temat lidera, zostawiając ekspertom ocenę dorobku kompozytorskiego Antonia Salieri. Silny lider powinien otaczać się uzdolnionymi osobami zamiast gronem pochlebców, którzy z reguły niewiele wnoszą do firmy, do zespołu, grzejąc się w blasku władzy zamiast wspierać organizację. To jak na dłoni można zobaczyć w omawianym od początku przypadku partii politycznej oraz młodszego premiera rządu, członka tej partii w dość długim okresie. Z reguły pochlebcy są swego rodzaju gapowiczami, którzy mało wnoszą do budowania strategicznej wizji, do dzielenia się kreatywnymi pomysłami panowania nad zmianami w otoczeniu. Lider, który otoczy się pochlebcami, będzie słuchał jedynie opinii, jaki jest genialny, jak to jego starzejący się umysł, nadal pracuje jak najostrzejsza brzytwa. Miło tego słuchać, prawda? Jednak kto dzisiaj używa brzytwy? – tylko najstarsi fryzjerzy mają na jej temat mgliste wspomnienia. Ważne jest to, aby akceptować upływ czasu i swoją rolę, skupiać się na nowych pasjach, zadaniach, przekazując bez żalu stery młodszym liderom.
Silni liderzy przyciągają osoby uzdolnione, a to tacy właśnie pracownicy są najcenniejszym zasobem przedsiębiorstwa, które chce być na rynku i do tego wzmacniać swoją pozycję. Świat zmienia się coraz szybciej, szczególnie w odniesieniu do technologii. Odwołajmy się do tradycyjnego myślenia o modelu biznesu B2C, czyli biznes – konsument (klient). Ten model już jest coraz mniej aktualny, zastępowany przez inny – B2A2C – czyli – biznes – algorytm- konsument. Spójrzmy na ideę funkcjonowania paczkomatów. Aplikacje zarządzają przyjmowaniem przesyłek, algorytmy sterują pracą kurierów, którzy już nie mają szefów jako ludzi, tylko są sterowani przez algorytmy. Kierowcy Ubera, kurierzy firm dostarczających zamówione do klienta jedzenie to kolejne przykłady wkraczania technologii do biznesu. Klient banku może nie wiedzieć, czy jego wniosek kredytowy został odrzucony przez algorytm czy pracownika. Lider, właściciel przedsiębiorstwa musi dostrzegać zmiany technologiczne i wprowadzać je w życie przedsiębiorstwa. Świat cyfrowy, czy to się komukolwiek podoba czy nie, coraz bardziej zastępuje realną gospodarkę, w której społeczeństwa dotąd funkcjonowały. Pochlebca nie powie liderowi, że jego sposób patrzenia na biznes jest niewłaściwy. Należy zamykać drzwi przed pochlebcami i gapowiczami. Kto tego nie rozumie, nie ma szans, aby trwać na rynku. Nokia, duma Finlandii, przegapiła zachodzące na rynku zmiany i już nie odzyskała swojego miejsca.
Forma rozstania ma znaczenie
Przez wiele lat, na transmisjach z sali obrad sejmu w Polsce, można było zobaczyć duet siedzących obok siebie : srebrnowłosego hipisa i prezesa partii. Jakże zaskakująca, przynajmniej dla mnie, była informacja o tym, że ów niemal bliźniak prezesa, zmienił barwy klubowe, opuszczając pierwszą ławę w sali sejmowej. To świadczy o liderze, o jego słabości, wątpliwym charakterze, mało profesjonalnym zachowaniu. Konflikty, różnice zdań, różnice w interesach, są rzeczą naturalną, zrozumiałą. Jednak lidera powinna charakteryzować klasa w jego zachowaniu. To dramat osobisty małego, zagubionego w globalnym świecie człowieka, jeśli raz mówi, że premier nigdy nie był doradcą konkurenta, a po pewnym czasie zarzuca, że jednak był doradcą. Tak nie da się budować autorytetu, pociągać ludzi za sobą, dla realizowania wizji rozwoju, osiągania celów. Z niedowierzaniem przeczytałem też słowa wypowiedziane przez znaną, doświadczoną, nawet bardzo szanowaną, panią psycholog, na temat Igi Świątek oraz Aryny Sabalenki. Wprawdzie pani psycholog, po oburzeniu wielu osób, przeprosiła za swoje słowa, jednak całkowicie niezrozumiałe, nieakceptowalne, niedopuszczalne jest, aby osoba publiczna – a tak to jest w tym przypadku – dopuściła się takich wartościujących, bardzo negatywnych ocen dwóch znanych tenisistek. Czyż nie jest to wysoce obraźliwe dla mężczyzn, aby Arynę Sabalenkę nazwać „po prostu facetem”? Co pani profesor ma do facetów?
Wart przytoczenia jest natomiast przykład osoby z biznesu, która w różnych organizacjach, głównie międzynarodowych, pełniła funkcje przywódcze. Miło było słuchać o zdobywanych doświadczeniach w zakresie radzenia sobie z różnicami kulturowymi, budowania skutecznie pracujących zespołów. W trwającym długo wykładzie, po którym zadawano jeszcze wiele pytań, ani razu nie pojawiła się negatywna informacja na temat żadnej firmy, żadnej osoby pracującej w tych podmiotach. Nawet jeden z uczestników tego spotkania zapytał o relacje mówcy z przedsiębiorstwami, z którymi się rozstał, z wielu powodów. Odpowiedź, tak jak zachowanie tego lidera, były bardzo profesjonalne – z każdym przełożonym z dawnych firm, z każdym pracownikiem tamtych zespołów, mogę stanąć bezpośrednio i będziemy sobie z życzliwością patrzeć w oczy. Nigdy, w gniewie, nie zatrzaskiwałem za sobą drzwi – powiedział pytany lider. Zawsze rozstawaliśmy się jak partnerzy – z szacunkiem, wdzięcznością, w zaufaniu.
Humanizm jako wartość nadrzędna
Od dziecka czekałem zawsze na koniec czerwca, aby jechać na targ i kupować jagody. Bardzo lubiłem te czarne, leśne owoce, a jednym z powodów tego, były moje wypady z wujkiem, na targ w centrum miasta, gdzie właśnie przy okazji nabywania jagód (już był to czas wakacji i miałem wolne), poznawać zasady negocjacji i rozumieć mechanizmy gry podaży, popytu, cen oraz tajniki psychologii zachowań ludzkich. Tak też było w czerwcu i lipcu 2026 roku, kiedy moda na jagodzianki wywoływała niesamowitą huśtawkę cen tych owoców. Lokale gastronomiczne traciły klientów, jeśli zabrakło w ofercie jagodzianek. O ile ja, na targu w Mosinie czy Poznaniu kupowałem w 2026 roku jagody po 40 zł za kilogram, to były dni, kiedy ich cena dochodziła do 150 zł za kilogram. Ciekawe, na ile było to tylko zbiegiem okoliczności a na ile zaplanowanym działaniem influencerów albo innych podmiotów. Tak czy owak, również w biznesie, niektórych kuszą działania nieetyczne. AI wraz z algorytmami, może być, i niewątpliwie jest areną, na której mogą być podejmowane tego typu działania. Szybkość działania algorytmów zdecydowanie przewyższa możliwości człowieka. Można je zatem stosować w różnych, mało etycznych celach. Mogą to robić także przedsiębiorstwa, ryzykując swoją reputację i długofalowe bezpieczeństwo. Bywa, że ktoś wyżej ocenia zyski krótkookresowe. Coraz bogatsze bazy danych o klientach umożliwiają manipulowanie zachowaniami klientów. Sprzedający, nie on lecz stosowany przez niego algorytm, może podnieść cenę obsługując klienta, który składa zamówienie, posługując się drogim modelem smartfona, jeździ luksusowym samochodem czy jest właścicielem jachtu. Coraz więcej wyzwań będzie także przed państwem, jego instytucjami, aby kontrolować tego typu nieuczciwe praktyki. Po drugiej stronie jest edukacja, procedury wewnętrzne w przedsiębiorstwach, systemy wartości wpisane w kulturę organizacyjną przedsiębiorstwa, postawy liderów oraz kadry managerskiej. Warto zatem stosować praktyki wyrastające z zasad humanizmu czyli szanowania każdego człowieka, jego godności, równego traktowania. Z nadzieją można patrzeć na liderów, ludzi biznesu, którzy coraz lepiej rozumieją korzyści wynikające z kierowania się w biznesie zasadami etycznymi. Z zadowoleniem można dostrzegać korzystne zmiany, jakie zachodzą w Europie na przełomie XX i XXI wieku w tym właśnie zakresie. Niewiele osób pamięta praktyki stosowane w części krajów Europy, gdzie kierowanie się ładem etycznym nie było oczywiste. Jednak zmiany nastąpiły i będą one kontynuowane. Trudno przewidzieć, jak potoczy się przyjęcie Ukrainy do Unii Europejskiej. Jednak jeśli stanie się to faktem, wówczas korporacje, przepisy, postawy inwestorów w dość krótkim czasie doprowadzą do zmniejszenia skali korupcji oraz innych aspektów szarej strefy.
Z ubolewaniem natomiast można obserwować zachowania polityków, którzy dla zdobycia władzy sieją nienawiść do innych, mamią łatwowiernych obywateli obietnicami budowania kraju mlekiem i miodem płynącego. G. Meloni głosiła hasła antyemigracyjne chcą wygrać wybory, natomiast jako premier akceptuje najwyższy od lat napływ emigrantów, aby zwiększać podaż pracowników wobec starzenia się ludności Włoch. To przykre, że szczerość jest ignorowana, natomiast ludzie akceptują różne formy manipulacji. Tak to już jest – natura ludzka jest trudna do korygowania.